Według jednego z badań kampusy uniwersyteckie są koronawirusem super rozsiewacze. Jakie są konsekwencje prawne tej kategoryzacji?
Dobrym przykładem jest Notre Dame. Wiosną i latem 2020 roku wskaźnik infekcji w szkole wynosił mniej niż pół procenta.
Tydzień po wznowieniu zajęć wskaźnik infekcji wzrósł o ponad 300 procent.
Sprawę jeszcze bardziej komplikuje fakt, że wielu zarażonych młodych ludzi prawie nie ma żadnych objawów, a mimo to nadal są zaraźliwi. Więc rozprzestrzenili wirusa, nie wiedząc o tym.
Kolegia podejmują działania. W następstwie gwałtownego wzrostu koronawirusa Notre Dame zwiększyła liczbę testów i zakazała większości zgromadzeń powyżej dziesięciu osób.
„W takim razie nie polegasz tylko na maskach i dystansie społecznym, a ludzie przestrzegają wszystkich możliwych zasad, ponieważ w rzeczywistości dramatycznie zmniejszasz liczbę reprodukcji tylko poprzez ulepszenie mechanizmu testowania” – zauważył dr Howard Forman z Yale Medical School.
Zamknięcie i studenckie roszczenia cywilne
Niemal natychmiast po tym, jak nowy koronawirus pojawił się na lądzie w marcu 2020 r., uniwersytety i uczelnie w całym kraju odwołały zajęcia na żywo i przeniosły wszystkie instrukcje online.
Na początku lata studenci złożyli około 100 pozwów przeciwko tym instytucjom.
Większość z tych działań dotyczyła naruszenia umowy i bezpodstawnego wzbogacenia.
W prostym języku angielskim szkoły odmówiły nauczania na żywo, a ze względu na niższe koszty nauczania online zarabiały więcej pieniędzy, podczas gdy uczniowie cierpieli.
Działania te są ostrożne, aby nie krytykować decyzji o zamknięciu.
Zamiast tego powodowie twierdzą, że instrukcja online była kiepskim substytutem instrukcji na żywo, za co zapłacili.
Pozew złożony przez studentów przeciwko Harvard Law School jest dobrym przykładem.
Sukces lub porażka zwykle zależy od okoliczności sprawy. Studenci zazwyczaj mają mocną pozycję, jeśli szkoła wyraźnie obiecała naukę na żywo lub pobiera niższe czesne za kursy online. W przeciwnym razie szkoły są w dobrej sytuacji.
Wiele pozwów studenckich ma status pozwu zbiorowego.
W dużych stanach, takich jak Nowy Jork, Teksas, Floryda i Kalifornia, certyfikacja może oznaczać, że setki tysięcy studentów może być uprawnionych do odszkodowania.
W roszczeniu kontraktowym szkody te są zwykle ograniczone do strat ekonomicznych, takich jak czesne i opłaty adwokackie.
Ponadto wielu uczniów było zmuszonych szukać alternatywnych mieszkań po zamknięciu ich szkół. Odszkodowanie może być również dostępne za te straty.
Otwarcie i roszczenia z tytułu obrażeń uczniów
Jak omówiono powyżej, wraz z więzieniami, domami opieki i kilkoma innymi miejscami, kolegia i uniwersytety są siedliskami skażenia.
The Centrum Kontroli Chorób ustanowiła wytyczne dla szkół wyższych oferujących nauczanie na żywo.
Wytyczne te obejmują:
- testowanie,
- Śledzenie kontaktów,
- Specjalne zasady dla akademików i innych przestrzeni wspólnych,
- Dezynfekcja,
- Kwarantanna i
- Radzenie sobie ze stresem związanym z koronawirusem.
W większości przypadków wytyczne te jasno określają standard opieki. Jeśli stan lub hrabstwo wydało inne wytyczne, te lokalne przepisy mogą być kontrolujące.
Istnieją zasadniczo cztery elementy roszczenia dotyczącego zaniedbania. Po pierwsze, szkoła musi mieć obowiązek prawny wobec uczniów.
W większości przypadków to prawda. Po drugie, szkoła musi naruszyć swój obowiązek opieki. Nieprzestrzeganie standardów opieki jest dowodem zaniedbania.
Po trzecie, powód musi ponieść rzeczywistą szkodę.
Zwykle oznacza to zakażenie koronawirusem. Stres i niepokój związany z koronawirusem, choć są prawdziwe, mogą nie podlegać działaniu.
Przyczynowość, czwarty element, może być najważniejsza.
Powodowie muszą powiązać brak opieki ze strony szkoły z infekcjami. W tym przypadku mogą wchodzić w grę pewne środki obrony w przypadku zaniedbania, głównie założenie ryzyka i wina porównawcza.
Roszczenia dotyczące przerw w szkole i działalności gospodarczej
Pandemie zwykle dotykają wszystkich mniej więcej w równym stopniu, a COVID-19 nie jest wyjątkiem. Uczniowie cierpią, szkoły też cierpią.
Dobrym przykładem jest rekrutacja studentów zagranicznych. Według jednego z badań wskaźnik skolaryzacji studentów zagranicznych spadł o ok prawie połowa.
Międzynarodowe ograniczenia w podróżowaniu i krajowe ograniczenia związane z koronawirusem to po prostu zbyt wiele dla wielu studentów do pokonania.
Mniejsze uczelnie, które są prawie całkowicie uzależnione od przychodów z czesnego, są szczególnie dotknięte.
Może być światełko w tunelu.
Większość szkół wyższych ma ubezpieczenie od przerw w działalności. Polisy te zwykle pokrywają straty poniesione w przypadku szkód fizycznych, które odstraszają klientów.
Wydaje się jasne, że koronawirus należy do tej kategorii.
Jednak wiele firm ubezpieczeniowych wąsko definiuje „szkodę fizyczną” jako pożar, działanie przestępcze, huragan lub inne straty.
Treść umowy jest zazwyczaj kluczowa.
Po wybuchu SARS w 2003 roku niektóre firmy ubezpieczeniowe wyraźnie wykluczyły „choroby zakaźne”.
Inne zasady są znacznie bardziej niejasne, więc w takich przypadkach a Adwokat ds. ubezpieczeń w złej wierze z Nowego Jorku ma szansę walki.
Ograniczenia związane z koronawirusem zaszkodziły ekonomicznie studentom i uniwersytetom.
Na bezpłatną konsultację z an doświadczony prawnik procesowy w Nowym Jorku, contact Napoli Shkolnik . We handle COVID-19 matters on a nationwide basis.
