Kiedy COVID-19 po raz pierwszy zaczął szaleć w Chinach, świat zachodni posmakował zakłóceń, jakie przyniesie firmom. Nagle łańcuchy dostaw zostały zablokowane, a producenci nie mogli uzyskać potrzebnych im materiałów.
Teraz, gdy wirus jest na rodzimym gruncie w pełnym rozkwicie, dalsze zakłócenia w łańcuchach dostaw i biznesie spowodowane przepisami dotyczącymi kwarantanny i dystansu społecznego powodują poważne problemy dla wielu osób. Niektóre podmioty nie są w stanie wypełnić zobowiązań umownych z powodu niebezpiecznych okoliczności dla pracowników, niedoborów zasobów lub federalnych przepisów dotyczących dystansowania. Prowadzi to do dyskusji wokół klauzuli znajdującej się w wielu umowach, która może mieć zastosowanie w danej sytuacji: siła wyższa.
Co to jest klauzula siły wyższej?
Klauzula siły wyższej lub „siły nadrzędnej” to postanowienie umowne, które zwalnia jedną lub obie strony z wykonywania swoich zobowiązań. Wchodzi w życie, gdy nieprzewidziane i niemożliwe do uniknięcia okoliczności uniemożliwiają im wykonanie umowy. Prawniczy termin „działanie Boga” jest często używany do określenia tego typu zdarzenia, które może obejmować trzęsienia ziemi, huragany i inne katastrofalne wydarzenia.
Siła wyższa musi być czymś powszechnym i poza kontrolą którejkolwiek ze stron. Klauzula powinna określać obowiązki każdej ze stron, jeśli okoliczności się kwalifikują. Często zobowiązania umowne nie zostaną anulowane, a jedynie odroczone do momentu ustąpienia skutków działania siły wyższej.
Dokładne warunki różnią się w zależności od umowy. Zazwyczaj strony zawierają postanowienia, takie jak zezwolenie na przedłużenie terminów, rozwiązanie umów lub przyznanie dodatkowego czasu na realizację kamieni milowych.
To, co obserwujemy dzisiaj na całym świecie, wydaje się mocnym przykładem działania siły wyższej. Mamy w rękach śmiertelnego wirusa, a rządy zamknęły całe gospodarki, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się. Wiele firm nie może zajmować się swoją normalną działalnością, co uniemożliwia im honorowanie swoich zobowiązań. Jednak nadal toczy się debata, czy termin ten ma zastosowanie do obecnych okoliczności.
Czy COVID-19 ma zastosowanie na mocy klauzuli siły wyższej?
To, czy COVID-19 ściśle podlega działaniu siły wyższej, zależy od konkretnych okoliczności firmy, dokładnych warunków określonych w umowie oraz wpływu katastrofy na nią.
Pandemia COVID-19 jest niewątpliwie powszechna, ale w różnym stopniu dotyka różne podmioty i lokalizacje. Niektóre firmy musiały całkowicie zamknąć działalność, podczas gdy inne mogą kontynuować pracę zdalną lub sprzedaż online. Czynniki takie jak te mają znaczenie przy rozważaniu, czy w danej sytuacji ma zastosowanie siła wyższa.
Niektóre firmy wszczęły już postępowania sądowe, aby zwolnić je z zobowiązań umownych w przypadku działania siły wyższej. Jednak nie mamy jeszcze wystarczającego precedensu prawnego w obecnej sytuacji, aby wiedzieć, jakie orzeczenia prawdopodobnie zostaną rozstrzygnięte. Sądy mogą uznać, że obecna pandemia jest rzeczywiście wyjątkową okolicznością, która pozwala stronom na uruchomienie warunków siły wyższej. Ale z drugiej strony mogą nie.
Jedną z najbardziej niepokojących obecnie kwestii jest fakt, że rządy często wydają „wytyczne”, a nie rzeczywiste przepisy dotyczące statutu. Zazwyczaj przypadek siły wyższej byłby wzmacniany przez rząd prawnie nakładający ograniczenia w podróżowaniu, kwarantanny, embarga handlowe i zamykanie firm. Jednak w wielu przypadkach rządy zdecydowanie zalecają obywatelom przestrzeganie takich środków, ale ich nie egzekwują, co prowadzi do szarej strefy pod względem tego, do czego przedsiębiorstwa zostały technicznie upoważnione.
Jakie okoliczności były w przeszłości objęte klauzulą siły wyższej?
Widzieliśmy firmy stosujące klauzule siły wyższej w innych ekstremalnych przypadkach.
Na przykład w 2010 r. erupcja wulkanu pod lodowcem Eyjafjallajokull na Islandii spowodowała uziemienie wielu lotów komercyjnych w całej Europie. Linie lotnicze twierdziły, że zadziałała siła wyższa, co pozwoliło wielu z nich uniknąć prawnych konsekwencji niezapewnienia pasażerom lotów do miejsc docelowych.
W tym przypadku uzasadnione było, aby operatorzy turystyczni powoływali się na nadzwyczajne okoliczności i nie wywiązywali się ze swoich zobowiązań. Wulkan bezpośrednio utrudnił im prowadzenie działalności i nie było dostępnych realnych alternatyw. Natomiast niepowiązane firmy, takie jak punkty sprzedaży detalicznej, nie byłyby prawnie dozwolone powoływać się na siłę wyższą w negocjacjach dotyczących umów. Nie zostały one bezpośrednio dotknięte i mogły rozsądnie pozostawić otwarte drzwi.
Wiele firm złożyło również roszczenia dotyczące siły wyższej w odpowiedzi na ataki terrorystyczne. Zniszczenie mienia i zamknięcie budynków po atakach terrorystycznych z 11 września uniemożliwiło wielu firmom na Dolnym Manhattanie dotrzymanie obietnic umownych. Tak więc ostatecznie niektórzy musieli zerwać kontrakt.
Jakie są konsekwencje prawne COVID-19?
Dla podmiotów, które podpisały wiążące umowy, ta epidemia prowadzi do znacznego zamieszania prawnego. Z właściciele i najemcy pozostawione bez zapłaty lub nie mogące zapłacić podbijanie cen przypadków i nie tylko, nadal pojawiają się prawne konsekwencje pandemii. Czegoś takiego nie widzieliśmy w żywej pamięci w naszym kraju.
Z tego powodu firmy muszą skonsultować się z wykwalifikowanym Adwokat ds. sporów biznesowych w Nowym Jorku jak Neapol Szkolnik. Ponieważ kwestie prawne związane z COVID-19 wciąż się rozwijają, specjaliści są dostępni i gotowi pomóc firmom zrozumieć skutki prawne, jakie może mieć pandemia, i ustalić, czy klauzula siły wyższej może mieć zastosowanie w określonych przypadkach.
