W dzień o temperaturze 85 stopni Celsjusza może minąć zaledwie 10 minut, zanim ciepły samochód zamieni się w niebezpiecznie gorący piekarnik.
Kiedy połączymy to z faktem, że temperatura ciała dziecka będzie utrzymywać się do 5 razy szybciej niż u osoby dorosłej, łatwo zrozumieć, dlaczego pozostawienie dziecka w nagrzanym samochodzie na zaledwie 10-15 minut może stać się śmiertelne.
A wraz ze wzrostem upału ciała dzieci nie radzą sobie i nie ochładzają się jak puszka dorosłego, a śmierć dziecka w wieku poniżej 8 lat nastąpi znacznie szybciej niż w przypadku osoby dorosłej.
Dlatego każde pozostawienie lub zapomnienie dziecka w pojeździe prawie zawsze kończy się tragicznie.
„Według organizacji bezpieczeństwa Dzieci i samochody, średnio 37 dzieci umiera każdego roku w nagrzanych samochodach.
Należą do nich przypadki, gdy dziecko zostało zapomniane w samochodzie, przypadkowo zamknęło się w samochodzie lub bagażniku lub, w niewielkiej liczbie przypadków, gdy dziecko zostało celowo pozostawione w samochodzie.
NoHeatStroke.org, witryna danych prowadzona przez członka Wydziału Meteorologii i Nauk o Klimatze na Uniwersytecie Stanowym w San Jose, zbiera dane o tych incydentach od 1998 roku.
Od tego czasu najwyższą liczbę zgonów rocznie odnotowano w 2010 r., kiedy zmarło 49 osób. Rok 2015 miał najniższy wskaźnik incydentów, z 24. Rok 2017 był również rokiem niezwykle śmiertelnym, z 42 zarejestrowanymi zgonami” (CNN).
A ten niszczycielski trend tylko się pogłębia, pomimo całej uwagi mediów, jaką przyciąga.
Co się dzieje w nagrzanym samochodzie?
Oto, co dzieje się z ciałem dziecka pozostawionego w nagrzanym samochodzie:
W ciągu zaledwie 10 minut temperatura wewnątrz pojazdu może wzrosnąć o ponad 20 stopni, jeśli jest zaparkowany na słońcu.
Wzrost ten nastąpi w zaskakującym tempie, nawet jeśli klimatyzacja była włączona tuż przed wyłączeniem samochodu.
Wychłodzone wnętrze samochodu wytrzyma maksymalnie 3-5 minut, zanim poziom ciepła osiągnie niebezpieczny poziom Dziennik Ratownictwa Medycznego raporty.
Dzieci są bardzo narażone na uszkodzenia spowodowane ekspozycją na ekstremalne ciepło, ponieważ mają znacznie mniejszą masę ciała, a tym samym nagrzewają się znacznie szybciej.
Nie są też w stanie pocić się tak łatwo, jak mówią dorośli Szpital Dziecięcy w Arkansas.
Ponadto małe dzieci i niemowlęta nie mogą wydostać się z fotelika samochodowego ani zdjąć ubrania, aby pomóc zwalczyć upał.
O godzinie temperatura wewnątrz samochodu zaparkowanego na słońcu może osiągnąć 130F lub więcej!
Nawet krótkie uwięzienie w pojeździe prowadzi do wysokiego ryzyka udaru cieplnego, który występuje, gdy temperatura ciała przekracza 104 stopnie.
Smutna prawda jest jednak taka, że większość dzieci, które zostały zapomniane w pojeździe, zostaje pozostawiona na godzinę lub dłużej, a długotrwałe narażenie na ciepło zazwyczaj powoduje śmierć.
Udar cieplny powoduje dysfunkcje neurologiczne, nudności, dezorientację, delirium i drgawki, a tętno przyspiesza, gdy organizm pracuje w nadgodzinach, próbując się ochłodzić.
Wszystko to dzieje się bardzo szybko u dzieci i kończy się śmiercią, zanim dziecko zostanie odkryte.
Statystyki śmierci gorących samochodów
Chociaż wiadomość o dziecku, które zmarło z powodu pozostawienia go w pojeździe, jest druzgocącą tragedią, ważne jest, aby zrozumieć, jak powszechny jest to problem!
„Zdecydowana większość (87%) ofiar udaru cieplnego w pojazdach ma 3 lata lub mniej. Ponad połowa (55%) ma 1 rok lub mniej. Jak zauważają badania Kids and Cars, rozpowszechnienie fotelików na tylnych siedzeniach, zwłaszcza tych skierowanych tyłem do kierunku jazdy, może odpowiadać za młody wiek większości ofiar, ponieważ dzieci są poza zasięgiem wzroku kierowcy i nie mogą skutecznie się komunikować” (CNN).
Samochody mogą osiągnąć temperaturę wewnętrzną 120 lub 130 stopni, nawet gdy temperatura na zewnątrz wynosi tylko 80 lat.
W szczycie lata, kiedy temperatury na zewnątrz osiągają ponad 100 stopni w niektórych regionach kraju, nawet kilka minut w samochodzie bez włączonej klimatyzacji może spowodować trudności w oddychaniu i bóle głowy.
Naturalne metody chłodzenia organizmu, takie jak pocenie się, wyłączają się, gdy następuje odwodnienie, gdy ciało osiąga 104 stopnie.
Udar cieplny nastąpi, gdy ciało przestanie się pocić, a śmierć często nastąpi w temperaturze 107 stopni.
Kilkadziesiąt lat temu nie było to tak dużym problemem, ponieważ wiele dzieci jechało na przednim siedzeniu z rodzicami.
Jednak gdy poduszki powietrzne stały się powszechne, dzieci jadące na przednim siedzeniu były przez nie zabijane.
Dlatego zalecono umieszczanie dzieci na tylnym siedzeniu, a niemowlęta na tylnym siedzeniu w foteliku skierowanym tyłem do kierunku jazdy.
Dzieci nie suszą się już z poduszek powietrznych, ale nie zabijają ich niebezpieczeństwa związane z siedzeniem na tylnym siedzeniu, zasypianiem i byciem zapomnianym.
Więc chociaż dzieci są bezpieczniejsze w samochodach pod jednym względem, są bardziej zagrożone pod innym.
Hipertermia, która jest przeciwieństwem ryzyka hipotermii w zimie, jest ogromnym powodem do niepokoju w gorących miesiącach letnich.
Według organizacji zajmującej się bezpieczeństwem Kids and Cars, 52 dzieci zmarło w 2018 roku z powodu hipertermii w wyniku pozostawienia ich w nagrzanym samochodzie, co stanowi prawie 21-procentowy wzrost w stosunku do całkowitej liczby zgonów z 2017 roku.
Dzieci mogą rozwinąć hipertermię, gdy ich ciała się przegrzewają, a w przypadkach, gdy dziecko zostało pozostawione w nagrzanym samochodzie przez ponad 15 minut i zostało wykryte przed śmiercią, często znajduje się w stanie śpiączki, a jego narządy zostały uszkodzone do takiego stopnia do tego stopnia, że później umrą.
Dlaczego i jak to się dzieje
Pozostawienie dziecka w pojeździe wydaje się nie do pomyślenia, a jednak się zdarza i to nie tylko potworom, którym nie zależy na ich dziecku.
W rzeczywistości większość dzisiejszej populacji byłaby narażona na ryzyko zapomnienia dziecka w samochodzie, zwłaszcza gdy jest to ich pierwsze dziecko lub robią coś innego niż zwykle.
Na przykład ojciec zabiera swoje roczne dziecko do przedszkola w drodze do pracy, a nie żonę, ponieważ jest chora.
Wcześniej zrobił to tylko raz.
Rusza w drogę, kierując się w stronę przedszkola, które jest po drodze do jego biura.
Jednak jego dziecko śpi w foteliku samochodowym na tylnym siedzeniu.
Zapomina, że ona tam jest, ponieważ nie jest przyzwyczajony do zabierania jej rano do samochodu, kiedy idzie do pracy.
Kontynuuje jazdę do pracy, dziecko wciąż śpi w samochodzie, parkuje samochód i udaje się do biura, nie zdając sobie sprawy z tego, co się tragicznie wydarzyło, dopóki nie jest za późno.
Kiedy już przejedziesz ustaloną ścieżkę i wyrobisz sobie nawyk przemieszczania się z punktu A do punktu B wystarczająco dużo razy, możesz to zrobić bez zastanowienia.
Dzieje się tak, ponieważ automatyczna część mózgu, która kontroluje zapamiętane ruchy i działania, przejęła kontrolę i prowadzi cię w rodzaju autopilota.
Część zwojów podstawy mózgu, która jest odpowiedzialna za głęboko zakorzenione zapamiętane działania i nawyki, w rzeczywistości tłumi część kory przedczołowej mózgu, która kontroluje nowe wspomnienia i nowe dane.
Tak więc, kiedy rodzic zmienia rutynę, aby zabrać dziecko do żłobka lub nowa mama wybiera się po raz pierwszy do sklepu z dzieckiem, ich mózgom może być trudno przełamać te nawyki autopilota i pamiętać zmienić rzeczy, aby pomieścić dziecko.
Wiele osób może rozproszyć się i zostawić swoje dziecko w samochodzie. Każdemu może się to przytrafić.
Dla rodziców, których dzieci umierają, ponieważ zostały pozostawione w nagrzanym pojeździe, odczuwają miażdżący smutek i poczucie winy.
Czasami istnieją również poważne reperkusje prawne, które rodzic może napotkać w związku z oskarżeniami o znęcanie się nad dzieckiem i narażenie na niebezpieczeństwo, a także między innymi zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci.
W 49 procentach wszystkich zgonów spowodowanych przez rozgrzany samochód postawiono zarzuty dorosłym, którzy zostawili dziecko w samochodzie, a większość z nich kończy się wyrokiem skazującym.
Ważne jest, aby zrozumieć, że tak się niestety dzieje i tych rodziców nie trzeba nazywać potworami, ponieważ już wystarczająco sobie to robią.
„Rzecznik policji stanowej Kentucky, sierż. Josh Lawson mówi, że udar cieplny w pojazdach jest często źle rozumiany przez ogół społeczeństwa.
Większość rodziców jest źle poinformowana i chciałaby wierzyć, że nigdy nie „zapomną” swojego dziecka w pojeździe.
Najbardziej niebezpiecznym błędem, jaki może popełnić rodzic, jest myślenie, że pozostawienie dziecka samego w samochodzie nigdy mu się nie przydarzy” – powiedział Lawson.
„W tych szybkich czasach rodzicom łatwo jest się rozproszyć i zapomnieć, że ich dziecko jest z nimi w samochodzie” (Echo strażnika).
Bądź powolny w surowym osądzaniu
Wielu rodziców, którzy stracili swoje dziecko w wyniku tej niefortunnej tragedii, jest bezlitośnie atakowanych przez media i ludzi czytających ich historie.
Rodzice opiekują się potworami i mordami, otrzymują groźby śmierci i gniewne posty w mediach społecznościowych, maile i telefony.
Ich życie zostaje zmiażdżone przez stratę dziecka, a czasem przez lata nadchodzą ludzie, którzy surowo ich oceniają.
Pod tym surowym osądem kryje się pragnienie samoobrony przed tymi, którzy wygłaszają te komentarze i osądy.
Pomysł zapomnienia dziecka w samochodzie jest dla rodziców tak przerażającą perspektywą, że jedynym sposobem, w jaki mogą sobie z tym poradzić, jest jak największe zdystansowanie się od rodzica, który to zrobił, aby czuli się bezpiecznie i „nie lubili ich” '.
Ten rodzic staje się zaniedbującym rodzicem, z którym nie masz nic wspólnego.
Osądzając ich surowo i wyśmiewając, poprawiasz sobie samopoczucie w kwestii własnego rodzicielstwa i w pewien sposób upewniasz się, że to nigdy nie może ci się przytrafić.
Jednak mówienie sobie, że nigdy nie zapomnisz swojego dziecka w samochodzie, może być sposobem na uśpienie fałszywego poczucia bezpieczeństwa.
Dlatego zawsze bądź czujny i zawsze sprawdzaj samochód i zawsze uważaj na siebie nawzajem!
